|
Bionic Commando - RECENZJA |
|
Napisał euka
|
|
wtorek, 27 październik 2009 |
|
Właśnie sobie siedzę nad jeziorkiem i popijam zimny napój. Jest upał i świeci słoneczko. Przez ostatnie kilka brzydkich dni (żeby nie wyrazić się inaczej o tej ch..owej aurze) pogrywałem w gry Capcomu, w szczególności w Street Fightera 4. Ale znalazł się również czas na Bionic Commando. Tak, to ta gra z 1988 roku z Nathanem Spencerem na ekranie. Oczywiście grałem w odświeżoną grę z tego roku. Fani gry z 1988 roku mogą być tą grą nieco przerażeni i wcale nie musi się im podobać, w końcu zasady gry jak i perspektywa całkowicie się zmieniły. Moje wrażenia? O tym poniżej. Dowiedz się więcej klikając na: Home
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |